powitanie / teksty i wiersze / Inne / ALE
« listopad 2008 »
PWŚCPSN
272829303112
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
ALE

Po dniach bezsennych sennych nocach
Dostrzegłem na twej twarzy dotyk
Biel co stwardniała w twoich oczach
Zdradza mi wiele - ale ja nie o tym.

W kraterze serca przystań pusta
Dźwiga się z wichrem co ją zmielił
I widzę dotyk na twych ustach
Jeszcze tak świeży - ale po kolei.

Popiołów wspomnień czerń słoniowa
Koszuli białej lśni ognisko
Bóg jeden świadkiem że to moja
Sprawa przeczysta - ale to nie wszystko.

A głuchoniemi niewidomi
W zapadniach świata na słów szelest
Pięści splatają niby dzwony
Wiejskich kościołów - ale nie w tym rzecz jest.

W czasach gdy nawet Jezus Chrystus
Wjechałby windą na Golgotę
Niedopisanych kilka listów
Dziwić cię może - ale o tym potem.

Kruszeją skały morze wzbiera
Do mapy lufę ktoś przymierzy
W workach przynoszą bohatera
Poproszę uśmiech - ale bądźmy szczerzy.

Gdy czarnym światłem śledcze lampy
Bezbłędnie kreślą twą dewiację
Metafizycznie blade wampy
Śpią w poczekalniach - ale przyznaj rację.

A w stepie śmierci pył miłości
Nim pierwsze gwiazdy zaczną spadać
O krwi rozgrzanej do białości
Nie mówię więcej - ale o czym tutaj gadać...

po dniach bezsennych sennych nocach
Dostrzegłem na twej twarzy dotyk
Biel co stwardniała w twoich oczach
Zdradza mi wiele - ale ja nie o tym.