powitanie / teksty i wiersze / Płyta ALLEZ! / ALLEZ
« maj 2012 »
PWŚCPSN
30123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031123
statystyka
Allez! /słowa i muzyka: Mirosław Czyżykiewicz/

Allez!

Trzeci wściekle upalny sierpień

najlepsza pora do udręczeń jazzzz...

zdarzeń komicznie mroczna postać

zachód słońca, czysta rozpacz sen...

w porannych newsach katastrofa

więc nad czym by tu ulitować jeszcze się Medames, Messieurs!

z woli Boga życia groza

dobry prozac, ranna drgawa,

szlug i kawa, chęć na pawia,

sex Allez!

W życiu do życia się przyzwyczai życie, 

więc życia pełny wyraz jazzzz...

na mszach polowych dzielni chłopcy

słyszą, że życie ich w promocji jest...

a taki piękny wstawał dzień

gdy nagle wyparował tlen

w przestronnych biurach WTC Ladies and Gentleman! 

Dear passengers!

znów ktoś zapomniał, że w dziale wojna

to nie jest dziejów opera omnia.

a peace to pic, a mir to blef Allez! 

Wszystkie kobiety znał na wylot,

lecz nie na tyle, nie na tyle jazzzz...

traf chciał zjawiła się dziewczyna

co mu spuściła z twarzą mima krew...

trwał bal wypucowane saksofony

a na parkietach w libertango byle żony

upiorny sound z przesterem - 

Meine Damen und Herren 

takie są dzieje serc samotnych

i rzadko błądzi, kto o damach

i miłości do Nich myśli źle Allez!

Po co nam zima, gdy już była

a chwila po co, gdy za chwilę chwili kres...

co do człowieka jaki przekaz

słać w kosmiczną czeluść, jaki przyjacielski greps...

Talmud mówi swoje wiem

ty módl się, zanim przyjdzie śmierć

i do dyskusji jest nie skora tora.

chłopcy, dziewczyny gorące spieszcie się!

Święty Jedyny reflektor na Słońce- kończe

komu trzeba Allez!

Nie mogłem mówić, nawet ustać

gdy Mel krzyżował znów Chrystusa jazzzz...

w mym kraju, gdzie się mnożą vota

i jego portret na banknotach będzie wnet...

do kina czasu nie mam, bo

sam w sobie całe zwalczam zło,

myśli przywykłe do chałtury

i edukacji czarne dziury.

byt mizantropa tak wam obcy

umiłowani Bracia, Siostry

z nadania niższych wiodę sfer Allez!

W hotelowej łazience o świcie nad zmiętą kartką

pasterz mebli i sprzętów z żelaza, ubrany w prześcieradło

symuluję pieśniarza mierząc się z miast widokiem

wzrokiem ludzi samotnych wychylonych z okien.

a na wielkiej reklamie Panowie, Panie

jest przesłanie dla nich?

a jeszcze tyle trzeba znieść Allez!